LONG WAY daleka droga.Turystyka motocyklowa,wyprawy Hayabusa po Europie.


Idź do treści

Dodatki do moto

O motocyklu

SUZUKI GSX1300R Hayabusa

Wyposażenie dodatkowe przy motocyklu i nasze opinie o nim.

-podgrzewane manetki OXFORDU, bardzo przydające się w krajach „Północy”
-wyższa przednia szyba, doskonała dla rosłych kierowców
-przyciemniane przednie kierunki, kwestia wyglądu..
-power commander, większy odczuwalny przyrost momentu w średnim zakresie obrotowym silnika, ważne by dobrać odpowiednią mape.
-układ wydechowy Akrapovic 4w1 który przerobiłem i dodałem czujnik O2, tak jak ma to miejsce w układzie standardowym. Przy doborze odpowiedniej mapy w PCIII, odczuwalny przyrost mocy i momentu....I coś dla ucha, czyli miła basowa muzyka
-układ smarowania łańcucha scottoiler, wygoda podczas dalekich tras, dłuższa żywotność dla łańcucha.
-pokrowiec na zbiornik, ”bagster tank cover” do którego przyczepiam torbę na zbiornik. Torba może być pozbawiona magnesów, dzięki bagsterowi trzyma się pewniej oraz „syf” przyciągnięty przez magnesy nie rysuje lakieru na zbiorniku.
-gniazdo zapalniczki, wiadomo energia dla GPS-a, ładowarki itp.
-własnej konstrukcji stelaż pod kufry boczne i centralny.


Podczas pierwszej wyprawy moto było wyposażone tylko w kufer centralny firmy Givi 45 litrów.
Kolejne podróże wymusiły większe zapotrzebowanie na przestrzeń bagażową, zbudowałem więc własnej konstrukcji stelaż pod kufry boczne i połączyłem z już istniejącym centralnym.
Kufry firmy Hepco&Becker E-33 okazały się idealne, przeszły wszelkie testy, nie zalała ich ulewa, były bardzo przyjazne użytkownikowi, ale ciągle za małe.

Na podróż sezonie 2009 postanowiłem kupić kufry Givi E-41 i tutaj pojawiło się wielkie rozczarowanie...
Pomijam fakt że kształt ich zbyt mocno poszerza Hayabuse, co mocno wpływa na dyskomfort i bezpieczeństwo jazdy.
Co do samych kufrów...
-kiepska szczelność (jedna ulewa i zawartość wewnątrz stała się mokra)
-bezpowrotnie zablokowane małe pokrywki górne, zamykane na zamek szyfrowy

Przed tą podróżą skonstruowałem również bagażnik, który przymocowałem do kufra centralnego, wcześniej wzmacniając kufer od środka blachą 2mm w miejscach mocowania bagażnika.
Pomysł ten okazał się bardzo trafny, mogłem bez problemu umiejscowić większą ilość bagażu (namiot, karimaty), ważne by nic ciężkiego.
Wadą centralnych kufrów GIVI i pochodnych jest płyta MONOLOCK, zamocowany na niej kufer ma luzy pogłębiające się wraz z użytkowaniem, by je zminimalizować pomiędzy kufer, a płytę umieszczam blachę aluminiową grubości 3mm.
-sezon 2010 to wyprawa na Nordkpp,podczas której użytkowaliśmy boczne kufry Equatour...
Pełne zadowolenie,w kolejnych podróżach również zostaną z nami.


.


Powrót do treści | Wróć do menu głównego